Gdzie warto zjeść

Mexicana

Przyjaciele, dobra kuchnia, zimne drinki, ekscytująca atmosfera- cóż może być wspanialszego w ciepły wieczór w mieście. Takie doznania oferuje nam Mexicana, położona w okolicach Starego Rynku. Warto tam się wybrać latem, gdy słoneczna pogoda sprzyja biesiadowaniu na ogródku.


Tego dnia wybraliśmy się z dwójką znajomych na podbój meksykańskiej kuchni w Poznaniu- nie mieliśmy wygórowanych wymagań- chodziło nam o dobre, szybkie jedzenie i ciekawą atmosferę. Bez wahania wybór padł na Mexicanę.

Mocno rozbudowany ogródek knajpy, zachęcał od samego początku do wybrania stolika właśnie tu- nie było to jednak prostym zadaniem- pomimo tego, iż był to początek tygodnia, większość miejsc była już zajęta. Nam jednak udało się upolować malutki czteroosobowy stolik, który ochoczo zajęliśmy od razu. Na początek zamówiliśmy upragnione napoje- głównym celem odwiedzin Mexicany- oprócz jedzenia- jest cudowna, owocowa, bardzo duża Margarita. Ja zdecydowałam się na kaktusową- była cudownie zielona, orzeżwiająca z dużą porcją skruszonego lodu.

Warto w tym miejscu wspomnieć o obsłudze- kelnerki, w meksykańskich strojach, tego dnia miały ręce pełne roboty, stąd też długie oczekiwanie na zamówienie i jak sadzę, właśnie duży ruch był powodem nerwowej i niezbyt miłej obsługi. Wrażenie to zrekompensowała nam postać Zorro, który pojawiał się zawsze, gdy ktoś zamówił sernik- z wrzawą i należytą ekspresją meksykańskiego temperamentu podawał go kelner przebrany w maskę tego legendarnego banity. Całe show ma niesamowitą oprawę: Zorro wpada na salę, krzyczy i strzela z pistoletu, robi niesamowity popłoch w ton meksykańskiej muzyki i salw śmiechu gości.


Jeśli chodzi o menu- karta opiewa na ogromną ilość dań meksykańskich. Na początek, do każdego zamówienia podawane jest mała miseczka nachos z tradycyjnymi sosami meksykańskim. Ma to zachęcić gości do zgłębienia się w kuchnię tego kraju. Na początek zamówienia poprosiliśmy o sopa di tortillas ? czyli zupę z tortillą zapiekaną serem-były to rosół o przeważającym kukurydzianym smaku, z dodatkiem nachosów i sera- cudowny początek uczty. Przyszedł czas na konkretne dania: na naszym stole zatem pojawiły się:

enchilada vegetariano ? danie z brokułami i serem

Fajitas con camarones- danie z krewetkami i warzywami

Burritos con credo ? danie z wieprzowiną

Burritos de pollo ? danie z mięsem drobiowym.

Jedzenie było syte i przepyszne- wiadomo, że w restauracji tego typu, nie powinniśmy liczyć na kuchmistrzostwo, ale musze przyznać, że moje danie, czyli fajitas z krewetkami w towarzystwie warzyw i sera było świetnie przyrządzone. Krewetki miały idealny smak i konsystencje- były na prawdę dobre, idealnie wysmażone i doprawione. Poprosiłam o danie średnio pikantne, w efekcie więc otrzymałam na prawdę ostre jedzenie. Warte podkreślenia jest również to, że pomimo zdecydowanej ostrości posiłku- przyprawy nie zdominowały smaku głównych składników. Jako dodatek, otrzymał trzy małe tortille z… instrukcją obsługi oraz tradycyjne sosy do wyboru: guacamole, śmietanowy i pomidorowy

O pozostałych daniach mogę powiedzieć równie wiele dobrych słów- wszystko dobrze przyrządzone, idealnie zapieczone. Sosy rozpływały się w ustach a porcje były bardzo syte. Jedynym mankamentem było to, że dania zamówienie przez nas- choć każde było inne- smakowały i wyglądały podobnie.

Mexicana to najlepsza propozycja na niezobowiązujący wieczór w gronie znajomych. Jedzenie w swej kategorii (średnia półka) powinno zachwycić nawet tych wybredniejszych klientów, za to owocowa margarita nie ma sobie równych. Odrobina Meksyku w naszym mieście zdecydowanie przełamuje nudę upalnych poznańskich wieczorów.

Kategoria oceny

Maksymalna ilość smaczków

Otrzymana ilość smaczków

Atmosfera i wnętrze

2 ( 1+1)

1,5

Smak i wygląd potraw

2 ( 1+1)

1,5

Ogólne wrażenie z lokalu i obsługa

2 ( 1+1)

1,5