restauracje
 Od 19 listopada 2008 r. tradycyjnie wypiekany poznański rogal świętomarciński może poszczycić się unijnym znakiem geograficznym, od tego momentu weszło bowiem w życie unijne rozporządzenie nadające rogalowi certyfikat "Produktu o Chronionej Nazwie Pochodzenia w Unii Europejskiej".



Od 4 do 11 listopada odbywać się bedą Poznańskie Targi Piwne. To cykliczne, odbywające się po raz czwarty wydarzenie, którego ideą jest stworzenie miejsca spotkań dla osób z rozwijającej się branży piwnej.


Trzeba to powiedzieć otwarcie – nie wyobrażamy sobie życia bez makaronu. Mimo że zwykle kojarzy się głównie z kuchnią
włoską, występuje pod każdą szerokością geograficzną i można go przyrządzić na nieskończoną liczbę sposobów. 25 października przypada Światowy Dzień Makaronu!

wielkopolska
Pomysł zawiązania Europejskiej Sieci Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego narodził się w trakcie współpracy szwedzkiego regionu Skanii i duńskiej wyspy Bornholm. Lokalni politycy z obu regionów od 25 lat wdrażali różne formy współpracy. W pewnym momencie zaczęli zastanawiać się, jak pomóc małym producentom lokalnej żywności i zwiększyć współpracę między nimi. Podjęli więc decyzję o stworzeniu specjalnego oznakowania lokalnych produktów żywnościowych i pozwolili przedsiębiorcom na używanie znaku do celów marketingowych.

Rogal Świętomarciński wywodzi się z tradycji wypieku i spożywania na dzień Św. Marcina /11 listopada/ rogali z charakterystycznym nadzieniem , kultywowanej na obszarze Poznania i okolic. Tradycja obchodzenia dnia Św. Marcina sięga XVI wieku i jest związana z uroczystym zakończeniem prac polowych w danym roku , które umownie obchodzono właśnie w tym dniu .

Wielkopolska wieprzowina złotnicka - mięso kulinarne Wszystkim restauratorom, którzy poszukują nietuzinkowych produktów dla swoich kreacji kulinarnych polecamy wielkopolską wieprzowinę złotnicką –najwyższej jakości mięso polskiej rasy świń, które dzięki swoim niezwykłym walorom zostało w 2006 r. wpisane na krajową Listę Produktów Tradycyjnych.

Aktualności
Grzechu warta

Lubią ją wszyscy niezależnie od wieku. Jej rodzajów i smaków znamy miliony. Poprawia nam humor, jest bogata w magnez i żelazo, ale najważniejszy jest jej smak: niebiańsko słodki. Mowa oczywiście o czekoladzie- nie ma znaczenia czy mleczna, bakaliowa, biała czy gorzka- ważne, by jak w reklamie, rozpływała się w ustach i przenosiła do innego świata


Lubią ją wszyscy niezależnie od wieku. Dla najmłodszych ta z mlecznym nadzieniem (tzw. kinderki), bogata w wapń i magnez jest niezbędna dla odpowiedniego rozwoju. Dla nieco starszych – deserowa, ekskluzywnie pakowana, ręcznie robiona. Ale zdarzają się przecież babcie, które swoim wnukom podbierają batoniki oblane pyszną mleczną czekoladą.

Miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy (masło kakaowe), środki słodzące- to nie brzmi zachęcająco. Jednak gdy w odpowiednich proporcjach połączymy te składniki, wyjdzie nam po prostu czekolada, którą każdy z nas lubi od dziecka. Ważne, by jak w reklamie, rozpływała się w ustach i przenosiła do innego świata. Skąd przywędrował do nas jej fenomen? Raczej przypłynął, bo pierwsze słuchy o niej dochodzą aż zza oceanu.

Z ziemi amerykańskiej

Jej pierwszymi wyznawcami i hodowcami kakaowca byli żyjący trzy tysiące lat temu na Wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej Olmekowie, twórcy jednej ze starszych cywilizacji w Ameryce Środkowej. Zaczęli oni uprawiać kakaowce, w czym sprzyjały im korzystne warunki klimatyczne. Główne znaczenie miały wysokie temperatury, duża wilgotność oraz silne zacienienie lasów. Po Olmekach przyszła kolej na Majów, których cywilizacja powstała w 4 w. n.e. na terenie dzisiejszego Meksyku. To oni rozwinęli prawdziwy kult napoju kakaowego. Dziś wiemy, że podczas swoich obrzędów religijnych i ważniejszych świąt pili go by wprowadzić się w trans. Owoce kakaowca były poddawane fermentacji, prażeniu, a następnie mieleniu na drobny proszek. Podawane z wodą, miodem i chili służyły jako napój dla najwyższych warstw w społeczeństwie. Przyrządzone na gorzko, były także najważniejszym napojem podczas uroczystości zaręczynowych.

Obyczaj przyrządzania i picia napoju z ziaren kakaowca przejęli od Majów Aztekowie. Stworzyli jednak własne, oryginalne przepisy. Częściej pili napój chłodny i dodawali do niego różne przyprawy np. wanilię oraz zasuszone płatki owoców, co wpływało na jego kolor. Ziarna kakaowca nie były przeznaczone jednak tylko do picia, ale stanowiły także ważny środek płatniczy. Z tego też powodu picie tego napoju było domeną ludzi bogatych i przejawem luksusu. Dziś na szczęście każdy może sobie na niego pozwolić.

Jak wiele cennych rzeczy, ta zdobycz również trafiła do Europy w czasie wielkich odkryć geograficznych. Na początku XIV w., podczas jednej ze swoich ostatnich wypraw przy wybrzeżach Hondurasu, Krzysztof Kolumb, zatrzymał lódź wypełnioną dziwną zawartością. Zarekwirował ją i przywiózł do Europy. W ten sposób ziarna kakaowca trafiły na dwór króla hiszpańskiego. Nie od razu jednak zasmakowały wszystkim. Dopiero gdy mnisi opracowali formułę, która pozbawiała gotowy produkt goryczy, zdobył on popularność na dworze. Okazało się, że zmielone ziarna wystarczy zalać gorącą wodą, dodać cukier i przyprawy a napój po prostu rozpływał się w ustach. Przez kolejne sto lat Hiszpanie chronili tajemnicy przyrządzania czekolady a rozpowszechnianie receptury zagrożone było karą śmierci- tajemnica ta jednak nie utrzymała się długo. Od momentu gdy w 1580 r. powstała w Hiszpanii pierwsza fabryka czekolady, coraz więcej ludzi chciało ją mieć. Przetwórnie zaczęły pojawiać się w wielu krajach europejskich. Od XVII wieku napój kakaowy rozpowszechnił się na pozostałych dworach w Europie. Od tego czasu jej popularność nieustannie rośnie.

http://kulturakulinarna.wordpress.com/2011/08/06/slodkie-piatki-malinowa-czekolada/ 

Dla każdego coś miłego

Dziś czekolada ma tyle rodzajów, że nie sposób ich wszystkich wymienić. Możemy wyróżnić jednak jej kilka podstawowych wariantów. Do najbardziej popularnych (może nie jestem tu zbyt obiektywna) należy czekolada słodka. Od gorzkiej różni się przede wszystkim zawartością kakao. W słodkiej jest go maksymalnie 50%, w gorzkiej – ok. 70%. Na rynku pojawiły się również i takie, których zawartość kakao dochodzi do 90%, bardzo często są one wzbogacane różnymi dodatkami smakowymi, np. aromatem pomarańczy, maliny, ale także papryki lub chili. Naukowcy utrzymują, że gorzka jest zdrowsza (i pewnie mają rację) ale ta teoria nie jest w stanie przekonać zwolenników słodszego wariantu czekolady. Trzeci popularny gatunek to czekolada biała. Charakteryzuje się tym, że nie zawiera proszku kakaowego a jedynie masło kakaowe. Według niektórych smakoszy, nie jest uznawana za prawdziwą czekoladę właśnie z powodu śladowej ilości tego składnika. Z tych trzech głównych rodzajów powstały całkiem nowe odmiany. Mamy bakaliową, z orzechami, deserową, z nadzieniami: toffi, jogurtowym czy owocowym. 

 http://www.mojealergie.pl/content_picture/full_size/czekolada_uczula.jpg

Wybierając czekoladę należy jednak pamiętać, żeby pod żadnym pozorem nie kupować produktów czekoladopodobnych. Wbrew pozorom z prawdziwą czekoladą ma jednak niewiele wspólnego. Przede wszystkim zawartość kakao wynosi około 7%, poza tym dodaje się do niej lecytynę sojową i różnego rodzaju emulgatory i konserwanty, które pozwalają zaoszczędzić na zakupie dość drogiego masła kakaowego. Nawet jeśli przed zakupem nie spojrzysz na skład, z pewnością po pierwszej kostce od razu poczujesz różnicę.

Lekarstwo na jesienną depresję

Czy zdarzyło się, że zjedzenie kawałka czekolady od razu poprawiło Ci humor (wpływ rozreklamowanych endorfin!)? Albo nagle wracały Ci siły a umysł zaczynał lepiej pracować? Może zadziałał tu tylko efekt psychologiczny, jednak wielu specjalistów uważa, że mieszanka wartości odżywczych w czekoladzie może właśnie tak oddziaływać na człowieka. Przede wszystkim czekolada jest bogata w magnez (dzięki niemu nie łapią nas skurcze), żelazo (niezbędne do produkcji czerwonych krwinek), cynk i selen (zwiększają produkcję endorfin, które zmniejszają poziom stresu). Zawiera także niewielkie ilości kofeiny. Poza tym jest bogata w składniki o właściwościach pobudzających, poprawiających nastrój (m.in. serotonina) oraz przeciwutleniających.

I na koniec jeszcze jedna cecha czekolady, kto wie, czy nie jedna z ważniejszych: podobno czekolada to po prostu afrodyzjak. Casanova, najbardziej znany uwodziciel w historii, uważał ją za miłosny napój i podawał w wiadomym celu. Markiz de Sade, kolega po fachu Casanovy, również kultywował ten zwyczaj.

Co więc takiego jest w czekoladzie, że mimo wysokiej kaloryczności (tabliczka to około 500–700 kcal) nie przestaje rosnąć liczba jej zwolenników? Może magnez w niej zawarty? Może flawonoidy, niacyna i cynk? Czy to, że poprawia humor? Nie wiem jak wy, ale ja po prostu lubię jej smak.

I na osłodę przepis na czekoladę w warunkach domowych:
http://www.naobcasach.pl/a.3601.Czekolada.html 

Kostka tłuszczu

Szklanka cukru

Szklanka mleka w proszku

Około 4-5 łyżek kakao

Kilka łyżek mleka (7-8)

Wszystkie składniki roztapiamy w rondlu,  czekamy aż przestygną.

Dodajemy ok. 2-3 paczek drobno pokruszonych herbatników typu Petti Buerie (mogą być zwykłe, ale polecam spróbować także z maślanymi), mieszamy i chowamy do lodówki. Jak stężeje, gotowe do podania.

Data: 05.09.2011, godzina: 08:54. Autor: Joanna Szmatuła

smaki
Zioła wspaniale pachną i urozmaicają smak gotowanych specjałów. Ale wiele z nich, np. kurkuma, imbir, szczypiorek, rozmaryn, natka pietruszki czy czosnek, ma właściwości zdrowotne. Zioła są pomocne w walce z nowotworami, działają antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie. Zioła na nowotwory to m.in : mięta, tymianek, majeranek, oregano, rozmaryn, bazylia.

Kurkuma zawiera kurkumin - związek o właściwościach przeciwzapalnych. W badaniach laboratoryjnych dowiedziono, że kurkumin ogranicza wzrost białaczek, raka okrężnicy, wątroby, żołądka, jajników, bo zmusza komórki rakowe do umierania. Uczeni z Centrum Badań nad Rakiem w Houston dowiedli, że ludzie spożywający 1/4 łyżeczki kurkumy dziennie aż 8 razy rzadziej chorują na raka płuc, 5 razy rzadziej na raka piersi i 10 razy rzadziej na raka nerki, nawet gdy żyją w bardzo zanieczyszczonym środowisku.

W czerwonym winie jest wiele polifenoli, w tym resweratrol, który chroni komórki przed starzeniem się. Zabezpiecza też organizm przed szybkim rozrastaniem się komórek nowotworowych. Najwięcej resweratrolu ma Pinot Noir tłoczone w Burgundii, gdzie panuje wilgotny klimat. Dla zdrowia każdego dnia możemy wypić jeden kieliszek wina. Autor: Anna Jarosz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie"

diety
Przygotowanie grzybów z patelni w sosie śmietanowym zajmuje jedynie pół godziny, a w efekcie otrzymamy uniwersalne jesienne danie, które można skomponować ze wszystkim. Duszone grzyby ze śmietaną można jeść też prosto z patelni! Niektórzy twierdzą, że właśnie tak podawane potrawy smakują najlepiej. Oto przykładowe dane:

Moje sery, najpierw jako koncepcja, potem przydomowa działalność chałupnicza, powstawały latami. Trudno powiedzieć ile kilogramów nietrafionych wyrobów skonsumowały z dużą przyjemnością kury. Dzisiaj zaczynam dążyć do doskonałości, którą może zapewnić tylko czas. Okręty flagowe mojej kolekcji mają ponad rok, wyglądają jak stare, zmurszałe kamienie.

Dieta na jesień i zimę to dieta rozgrzewająca - ma pomóc nam nie zmarznąć, a jednocześnie zachować zdrowie i figurę. To nieprawda, że w chłodne dni potrzebujemy jeść więcej tłustych pokarmów, ale warto wiedzieć, jak zmienić dietę, gdy za oknem zimno. Sprawdź zasady diety rozgrzewającej. Odpowiednia dieta rozgrzewająca na jesień i zimę może być naszym sojusznikiem we wzmocnieniu odporności, walce z przeziębieniem lub po prostu w rozgrzaniu się w chłodne, jesienne i zimowe dni.